czwartek, 30 września 2010

Buraczka?

Nowy lsniacy numer runners world wyladowal dzis w mojej skrzynce. Najpierw niecierpliwie przerzucam strony przegladajac chybcikiem zawartosc. Z bolem serca odkladam na bok, bo trzeba pojsc do pracy. Wieczorem, na spokojnie, z kubkiem herbaty zaglebiam sie w lekture. 

Nic nie cieszy bardziej niz znalezienie w nim notki o/z Polski. W listopadowym numerze (a zdawaloby sie dopiero wrzesien) polecaja polskie buraczki. A raczej buraczki ogolnie, jako superzarelko dla biegajacych prosto znad Wisly. Buraki sa doskonalym zrodlem witaminy B, potasu, wapnia i zelaza. I przede wszystkim, to co dla biegaczy najwazniejsze, zawieraja ogromne ilosci betainy, ktora wplywa na szybsza rekonwalescencje po treningu poprzez zmiejszenie stanow zapalnych miesni.

1 komentarz:

  1. Polska edycja Runner's World trochę mnie irytuje. Nagłówki w stylu 'Biegaj szybciej, męcz się mniej'. Trochę to pod Men's Health podchodzi.

    BTW fajny blog, będę odwiedzał regularnie :-) Wpadnij czasem do mnie http://runblog.pl/ :-)

    OdpowiedzUsuń